h1

Granie do piksela – cz. II

21 Grudzień 2009

C.d. tematu o ścieżkach dźwiękowych gier. Na tapetę idzie Mafia, Bioshock, Max Payne, Mirror’s Edge oraz Hitman: Blood Money.

Video Games Live - sountracki z gier na żywo

___________________________________________

1. Mafia

Mój niekwestionowany faworyt w dziedzinie “gierczanych” soundtracków. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że jak na razie to jedna z najlepszych gier, w jakie grałem W OGÓLE, ale ten pogląd zweryfikuje zapewne premiera sequela. :)

Co do samej ścieżki dźwiękowej, jak na dramat gangsterski w filmowej konwencji przystało, także muzyka jest typowo hollywoodzka. Potrafi sportretować i epikę, i “lirykę” (przeżycia) i dramat opowieści. Świetna fabuła i wyśmienicie poprowadzona akcja nie byłaby taka sama, gdyby nie 33 utwory (nie licząc czterech kilku(nasto)sekundowych dźwięków), jakie możemy usłyszeć w tle. Szesnaście z nich skomponował Czech, Vladimír Šimůnek, pozostałe zaś to standardy jazzowe z epoki – głównie Django Reinhardta – które towarzyszą nam podczas sielankowych przejażdżek po fikcyjnym mieście Lost Heaven.

Soundtracki z rodzaju orkiestralnych są najczęściej spotykane – czerpią z wzorców filmowych, ale jednocześnie wykazują spore podobieństwa względem siebie. Niemniej jednak są to bardzo solidne nagrania, czasem może zbyt patetyczne, ale mimo wszystko pasujące do rozgrywki. Wśród nich warte wzmianki są na pewno: Heroes of Might & Magic 3 (Paul Romero, Rob King & Steve Baca), wspomniany już Fahrenheit (Angelo Badalamenti), Diablo II: Lord of Destruction (Matt Uelmen).

2. Bioshock

Muzyka Garry’ego Schymana do opowieści o podwodnej utopii, która uległa kompletnej degeneracji już z definicji zasługuje na uwagę. Ze strony technikaliów uwagę zwracają drżące partie smyczkowe szybujące w wysokie tonacje.

Co ciekawe, cała ścieżka dźwiękowa z Bioshocka dostępna jest za darmo na stronie autora, o TUTAJ. Thx, Garry! ;)

3. Max Payne

Podobne, bo oparte głównie na jednym instrumencie ścieżki autorstwa Kärtsy’ego Hatakki i Kimmo Kajasto można usłyszeć w serii Max Payne, opowiadającej o funkcjonariuszu DEA, który rusza tropem narkotyku, pod wpływem jakiego byli zabójcy jego rodziny.

4. Mirror’s Edge

Solar Fields zaserwował graczom zupełnie inne doznanie. Nie jest może prekursorem nowoczesnego elektronicznego  brzmienia w grach, ale to jeden ze świeższych przykładów takiego podkładu. Ascetyczne brzmienie elektroniki w intrze idealnie wprowadza gracza w futurystyczny świat Mirror’s Edge. Kolejne kawałki są niestety bardziej hałaśliwe, chociaż sprawdzają się w tak dynamicznej grze.

5. Hitman: Blood Money

Na koniec tej części tematu pozostawiłem jedno z ciekawszych dokonań młodego duńskiego kompozytora, Jespera Kyda. Soundtrack do historii zawodowego zabójcy to udany mezalians muzyki quasi-klasycznej…

… z elektroniczną:

Oczywiście to tylko wybrane spośród wartych uwagi ścieżek dźwiękowych. Jade Empire autorstwa Jacka Walla wyróżnia się orientalną manierą, w Wiedźminie Pawła Błaszczaka i Adama Skorupy słychać słowiańskie korzenie. W dalszym ciągu problemem jest jednak to, że kompozycje te ze względu na swoją objętość, zwykle podniosły ton i powtarzalne motywy przewodnie są przeważnie martwe poza grami. O sposobach na przezwyciężenie tego impasu naskrobię w kolejnym odcinku. :)

3 uwag

  1. Nooo soundtrack z Mafii jest mega. Szczegolnie kawalek w Chinatown


  2. Dobra muza świetnie tworzy klimat gry. Ja, jako fan serii Prince of Persia polecam szczególnie muzykę do drugiej i trzeciej części. W dwójce (Warrior Within) za muzykę odpowiedzialny jest Godsmack i ich ciężkie metalowe granie idealnie nadaje się do rozpruwania hord przeciwników w zmurszałych kazamatach świątyni czasu. Tymczasem w trójce (The Two Thrones) zostały świetnie dobrane dynamiczne motywy orientalne, które po prostu się nie nudzą.


  3. Muzyka z WW ma to do siebie, że jest bardzo charakterystyczna, przez co w dalszym ciągu gdzieś mi się po czaszce obija. Na mnie jako również fanie “Prynsa” duże wrażenie zrobiło to, czego dokonał Stuart Chatwood w drugiej części łącząc gitarowe rżnięcie z arabskimi wpływami [link tutaj: http://www.youtube.com/view_play_list?p=1994B267A758F2F5&search_query=prince+of+persia+warrior+within ]. Bo Godsmack robił jednak tylko za featuringowe gwiazdki ze świata “prawdziwej” muzyki. Choć mimo wszystko zgadzam się – ich dwa kawałki (“I Stand Alone” i “Straight Out of Line”) dodały grze rzadko spotykanego “powera” :)



Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.